• PCM Coventry
  • Konto bankowe [Nr: 00617519, SC: 30-94-57]
A A A

Dzisiejsze pierwsze czytanie to krótka, enigmatyczna odpowiedź Boga na ból i skargę Hioba. Widzimy, że na cierpienie swego sługi Bóg nie odpowiada wprost. W żaden sposób nie rozwiązuje też zagadki jego niezawinionego cierpienia. W Ewangelii sytuacja wygląda podobnie. Podczas gdy apostołowie walczą o życie na wzburzonym jeziorze, Jezus spokojnie śpi w tyle łodzi.

Liturgia słowa tej niedzieli oscyluje nie tyle wokół samego problemu cierpienia, ile wokół dramatu cierpiącego człowieka. Biblia nie jest teologicznym traktatem, nie przemawia argumentami, lecz lamentem Hioba i śmiertelną trwogą apostołów. Obie te narracje ukazują, że cierpienie odkrywa przed człowiekiem głębszy wymiar jego egzystencji. Wyrywając go z doczesności, czyści w pewnym sensie przedpole i zostawia miejsce tylko na to, co najważniejsze. Ogołocony ze wszystkiego Hiob staje oko w oko ze swoim Stwórcą. Również apostołowie w chwili zagrożenia życia na pomoc wołają Jezusa, swojego Mistrza i Pana.

Rzeczywiście – ten, kto cierpi, domaga się jakiejś odpowiedzi. Zazwyczaj nie pragnie jednak słów. W sytuacjach granicznych nie słowa są najważniejsze, lecz obecność. Bóg odpowiada cierpiącemu właśnie w ten sposób, przez miłujące towarzyszenie. Siłą tej odpowiedzi jest to, że Bóg nie udziela jej w teoretycznej próżni, ale przemawia z wnętrza swego własnego bólu. Przez krzyż Chrystus całkowicie zanurzył się w cierpieniu, z własnej woli został wrzucony w odmęty śmierci. Lecz wiemy, że zmartwychwstał. Wierzymy, że jako jedyny pokonał władzę śmierci i „oto wszystko stało się nowe”.

Kto w swym cierpieniu zwraca się do Boga, otwiera ucho na tę przedziwną Bożą odpowiedź, która pada z wysokości krzyża. Jeśli ją usłyszy, może odzyskać pokój płynący z obecności Tego, który nad wszystkim ma władzę. Ma także szansę uniknąć zgubnych skutków cierpienia – zamknięcia się w sobie, życia dla siebie. A kto tę odpowiedź miłości nie tylko usłyszy, ale i przyjmie, będzie mógł udzielać jej innym.

o. Paweł Dąbrowski OP